środa, 18 lutego 2015

dwieście sześćdziesiąt dwa - w biegu

Takie obecnie moje życie - w biegu. Praca, a po pracy mnóstwo nadprogramowych rzeczy, które ostatnio zewsząd się pojawiają. Do domu wracam koło 22, szybki prysznic i spać. A rano znów to samo. Na zdjęciu macie obecnie 3 rzeczy, które mam zawsze pod ręką ;-) planer, rzecz do kontaktu i coś do odpoczynku. W biegu znów piszę ten post zastanawiając się kiedy znajdę więcej niż 10 minut, by naprawdę powiedzieć Wam co się dzieje i samej się "wygadać" :-)

Nr 262.


niedziela, 15 lutego 2015

dwieście sześćdziesiąt jeden - lata 20 lata 30

 Kolejny bardzo udany weekend. Ostatkowy weekend w klimatach lat 20 i lat 30. Zgromadziła się elita dwudziestolecia między wojennego ;-) dość niebezpieczna elita. Kto zadarłby z samą mafią?!

Nr 261.



wtorek, 10 lutego 2015

dwieście sześćdziesiąt - trening w Niepołomicach

Wreszcie chwilka wolnego! Mogę spokojnie usiąść, wrzucić zdjęcie i zajrzeć na wasze blogi. W ogóle ogarnąć co się w "internetach" dzieje ;-)

Poniżej zdjęcie z kolejnego rycerskiego weekendu. Mała delegacja Gryfitów pojechała do pobliskich Niepołomic na trening międzybractwowy. Ja mogłam pokombinować z aparatem, a W. i Aleksander walczyli, biegali i pojedynkowali się z Niepołomickim Bractwem Rycerskim oraz z Rycerzami Grobu Bożego z Żywca. Po walce chwilka na ploteczki i już trzeba było wracać. Po takich weekendach tęskni się za sezonem... ;-)

Nr 260.


sobota, 31 stycznia 2015

dwieście pięćdziesiąt dziewięć - śnieg

Tydzień bez śniegu, weekend pod białą pierzyną. Dla narciarzy i innych uprawiających sporty zimowe to dobra wiadomość. Dla ludzi takich jak ja, ciepłolubnych, nie za bardzo ;-) dlatego staram się obudzić duszę fotografa i zrobić swoje pierwsze zimowe zdjęcia. Swoje pierwsze zimowe zdjęcia. Macie jakieś pomysły czy porady dla mnie?

Chciałam Wam jeszcze powiedzieć, że biorę udział w Wielkim Teście Kosmetyków na mazidelka.pl. Jeśli też chcecie mieć głos nt. kosmetyków sprzedawanych w tym sklepie zarejestrujcie się koniecznie: klik! ;-)

Nr 259 i zimowe widoki z okna ;-)


czwartek, 29 stycznia 2015

dwieście pięćdziesiąt osiem - wschód słońca

Wczesne wstawanie ma to do siebie, że można niekiedy trafić na wspaniały wschód słońca (o ile pogoda dopisze). W takich momentach myślę o kombinowaniu z aparatem, a nie szykowaniu się do pracy. Nie mniej cieszę się każdym rankiem i każdym dniem. Jest coraz cieplej i coraz jaśniej. Każdego dnia przybywa nam 1 minuta dnia! Liczę, że jeszcze chwilka i nadejdą te cieplejsze dni. A z cieplejszymi dniami.... sukienki, spódniczki, zwiewne koszulki! Wciąż sobie powtarzam "byle do lata" :-)

Nr 258.


poniedziałek, 26 stycznia 2015

dwieście pięćdziesiąt siedem - mróz

W głośnikach Bolero Ravela, a za oknem biel. W duszy spokój. Na ustach uśmiech. Jestem w tym stanie kiedy jestem w 90% zadowolona z obecnego stanu :-) nie żebym zazwyczaj nie osiągała takiego poziomu zadowolenia, ale dziś mam tego wyraźną (prawie namacalną) świadomość. "Ciesz się małymi rzeczami", takie banalne zdanie dziś chodziło mi po głowie. Nawet na widok śniegu mogę się uśmiechnąć (choć jak na ciepłolubną osobę przystało często "hejtuję" zimę). Mam nawet pomysł na zimowe zdjęcia! Jak tylko biała zima dotrwa do weekendu to coś pokombinuję ;-)

Nr 257.





wtorek, 20 stycznia 2015

dwieście pięćdziesiąt sześć - 3 Turniej Polskiej Ligi Walk Rycerskich Jaworzno 2015

Zaczynam się łapać na tym, że mam ochotę zacząć notkę słowami: "dawno mnie tu nie było, ale obiecuję poprawę". Cóż, rzeczywistość brutalnie pokazuje mi, że jest inna niż moje wymarzone plany. Dlatego już nic nie postanawiam i daję żyć blogowi własnym życiem ;-)

Ostatnie dwa tygodnie spędziłam bardzo intensywnie - w pracy. Weekendy też nie były spokojne. Ostatni np. spędziłam razem z W. na turnieju rycerskim w Jaworznie. W. walczył w jednej z drużyn bohurtowej, a ja spotkałam się z najbardziej pozytywnymi ludźmi pod słońcem :-) choć wiem, że nie jest to typowe reko to w tym wypadku chodziło o spotkania i rozmowy z ludźmi. Dzięki nim mam teraz wiele pozytywnej energii. Oby tylko do maja starczyło.

Zobaczymy co nadchodzący weekend przyniesie. Może choć trochę słodkiego lenistwa?

Nr 256 i drużyna bohurtowa Sierotki.